poniedziałek, 3 maja 2010

majowy weekend i mnóstwo jedzenia

Weekend majowy spędziłam głównie na jedzeniu, czytaniu, słuchaniu muzyki i internetowaniu się oraz spacerach, których fotograficzne efekty można zobaczyć na moim drugim blogu http://fuckthecitygirl.blogspot.com

A oto potrawy z trzech ostatnich dni:



bagietka z hummusem i świeżymi warzywami, w tle powidła węgierkowe wyrobu kolegi Xaviera.




kołacze z jabłkami według przepisu ze bloga http://weganie.blogspot.com



seitan marynowany w sambal oeleku ( kupiony w słoiku, również wyrobu Xaviera, pomysł na marynatę mój), a potem usmażony po obtoczeniu w mące kukurydzianej. do tego brązowy ryż i sos koperkowy.



mało urodziwe, ale pyszne ciastka z Post Punk Vegan Kitchen. mają w sobie tofu, melasę z buraków, masło orzechowe, brązowy cukier...i w ogóle łatwiej wymienić czego tam nie ma.



pieczone ziemniaki, kotlety z granulatu sojowego i czerwonej fasoli z ostrym sosem pomidorowym, marchewka na gęsto czyli tzw. "przedszkolna marchewka", za którą nie przepadam, ale zrobiłam na prośbę.



zupa szczawiowa z ryżem i tofu. na drugie był pyszny makaron świderki z sosem pomidorowym i zielonymi oliwkami.



and me

7 komentarzy:

  1. ale Ci dobrze.. takie pyszności.

    bardzo mi się podoba Twój kolor włosów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz zdolnego kolege. Podzielam zdanie przedmówców... pyszności:D. Znowu mam smaka na pieczone ziemniaczki. Włosy w odcieniach rudego, czerwonego podobają mi się najbardziej ;).

    OdpowiedzUsuń
  3. ależ naszła mnie ochota na pieczone ziemniaki!
    najlepiej z dodatkiem rozmarynu!
    W każdym razie czerwień na głowie rulezzz!

    OdpowiedzUsuń
  4. moje ziemniaki były z ostrą papryką i przyprawą do ziemniaków firmy Cykoria.

    dzięki za miłe słowa, moje nowe włosy też bardzo mi się na razie podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  5. twarz mi w swiat? wow!

    OdpowiedzUsuń
  6. mam 100 powodów, żeby tego nie robić, ale nie wymienię nawet jednego, a zdjęcie mi się podoba, więc czemu nie?:)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...