czwartek, 4 lutego 2010

cudowne zimowe śniadania i zapiekanka prowansalska

Luty jest miesiącem, w którym mam zamiar odbyć mój tradycyjny tydzień witariański. Ale jeszcze nie teraz, jeszcze trochę, bo za zimno, za dużo śniegu wszędzie, w butach, w kieszeniach, w kapturze. organizm woła o ciepłe zupy, fasolę i pieczywo.
zlikwidowano mi targ warzywny pod oknem, nie wiem dlaczego, zakaz handlu w tym miejscu chyba nie zaczął obowiązywać, bo baby z kapciami i facet z papierem toaletowym twardo trwają na swych stanowiskach. a z warzyw jest jedna skromna kobieta z pomarszczonymi jabłkami. taka sytuacja trwa już miesiąc, może za zimno?

Okrężną drogą dochodzę do tematu wegańskich zimowych śniadań. Po pierwsze, organiczne czekoladowo-orzechowe musli z mlekiem sojowym. Pyszne. Wszystkie składniki pochodzą z upraw eko, słodzone jest cukrem trzcinowym, i pierwsza łyżka powoduje myśl "coś mało słodkie". Potem dopiero docenia się prawdziwy, nieprzytłumiony cukrem i polepszaczami smak orzechów i płatków.
Po drugie, grzanki z majonezem i suszonymi pomidorami, plus szklanka mleka sojowego i ciasto z kremem autorstwa Magdy.

I świetny obiad - zapiekanka prowansalska według książki "Zaskakujące tofu". Miałam na początku mieszane uczucia co do tej książki, ale stwierdzam, że przepisy faktycznie się udają. Trzeba wspierać takie inicjatywy.

Nie będę tu powielać przepisu, wielu wegan na pewno ma tę książkę. W skład zapiekanki wchodzą : ziemniaki, cukinia ( skandalicznie droga o tej porze roku!), koktajlowe pomidorki, zioła i "serek" z tofu na wierzchu. Nie dajcie się zwieść zdaniu, że trzeba ją piec "około 30 minut". Po pół godzinie ziemniaki były nadal twarde. Piekłam 70 minut, więc wcale nie jest to szybka potrawa.

5 komentarzy:

  1. Znikające warzywa to może być kwestia pogody, na wielu ryneczkach stragany opustoszały, szczególnie w te największe mrozy. Co do czasu pieczenia zapiekanki, to już w kilku przepisach spotkałam się z tym, że autor twierdził, że ziemniaki w 30min się upieką... cóż - mi się to nigdy nie udało, zawsze trzeba trzymać dłużej.

    OdpowiedzUsuń
  2. Że tak po angielsku powiem - wow!
    Świetny blog, ogromna inspiracja, aż się głodna zrobiłam. Chyba będę od Ciebie zgapiać przepisy :))))
    Pozdrowienia!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  3. Na czym polega tydzień witariański?

    Myślę, że byłoby łatwiej żeby do tej zapiekanki używać ugotowanych lub podgotowanych ziemniaków.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki, kasiu!:)

    Aneto, tydzień witariański polega na jedzeniu tylko surowych rzeczy, oczywiście wegańskich, czyli niegotowanych owoców i warzyw, nasion i orzechów.
    Ziemniaki do zapiekanki smażyłam 3 minuty i gotowałam 5, według przepisu, przed pieczeniem - mimo to piekły się ponad godzinę. Dziwny przepis, mogliby lepiej wymierzyć czas.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawsze do zapiekanek jeśłi nie gotują zieniakwó to chociaz pokrojone w plastry przelewam zagotowaną, wrzącą wodą - inaczej nigdy się nie upiekły jakoś ;)

    oczywiście - koljeny przepis który chcę kiedyś zrobić :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...