wtorek, 8 grudnia 2009

kotlety z ryżu i ciasto daktylowe

Kotlety to szybki i tani sposób na wykorzystanie resztek. Dwa dni temu jedliśmy ryż i warzywa, i trochę ryżu zostało, niewiele, ale wystarczająco, by coś na jego bazie zakombinować - bo wyrzucać żal.

Kotlety z ryżu

1-1,5 kubka ugotowanego ryżu
1 kubek płatków owsianych
pół puszki kukurydzy*
pół puszki groszku*
sól
zioła prowansalskie
bułka tarta

Płatki zalać w miseczce wrzątkiem i poczekać, aż naciągną i zmiękną ( to patent z bloga http://www.weganie.blogspot.com). W misce zmieszać ryż, płatki, kukurydzę, groszek, przyprawy i tyle bułki tartej, by wytworzyła się gęsta masa, nadająca się do formowania kotletów. Każdy kotlet dodatkowo obtaczać w bułce i smażyć na złoto.

* dałam te warzywa, bo miałam w lodówce otwarte puszki. Równie dobrze sprawdzi się tu tarta marchew, pieczarki lub podsmażona cebula.


Sos to po prostu namoczona kostka sojowa gotowana z koncentratem pomi, solą i ziołami. Nie przepadam za teksturą sojową, ale oszczędzam na świąteczną ucztę i gotuję z różnych resztek.

Ciasto daktylowe z nerkowcami ( przepis z puszki.pl)

Tak, wiem, znowu nerkowce - miałam napoczętą torebkę, a poza tym to jedne z nielicznych orzechów, na które nie jestem uczulona.

1 1/3 szkl. daktyli
1/3 szkl. orzechów
85 g margaryny
1/2 szkl. wody
3/4 szkl. rodzynek ( nie dałam)
1/2 łyżki cynamonu i gałki
szczypta soli
2 szklanki mąki razowej
1 łyżeczka proszku

Daktyle, orzechy i rodzynki wraz z margaryną zagotować do wrzenia, a potem jeszcze przez kilka minut. Zdjąć z ognia, dodać pozostałe składniki i wymieszać. piec 45 minut.

Ciasto wychodzi dość suche, chlebowate, ale słodkie i chrupiące. Kot jak zawsze zaintrygowany.

3 komentarze:

  1. czy daktyle i orzechy kroiłaś przed gotowaniem?

    OdpowiedzUsuń
  2. nie, daktyle rozpadają się podczas gotowania same, a nerkowce są dość miękkie, więc zostawiłam duże.

    OdpowiedzUsuń
  3. dziękuję, zamierzam wypróbować przepis, ciasto wygląda apetycznie.

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...