wtorek, 3 listopada 2009

żarcie na zimny listopad

Temperatura wyraźnie padła, nawet w dzień jest koło zera, choć słońce daje złudzenie ciepła. Ludzie otuleni w szale i płaszcze idą szybszym krokiem, niż latem.

Moja kulinarna odpowiedź na listopad to :

GULASZ Z BOCZNIAKÓW W SOSIE SZAŁWIOWYM

Moja rada dotycząca poszukiwania przepisów na nietypowe sosy - nie ma co szukać ich na polskich stronach. Znajdziecie jedynie "wołowinę w sosie szałwiowym". Po wpisaniu w google "Vegan sage sauce" uzyskałam za to recepturę na pyszny, kremowy sos idealnie pasujący do moich planów kulinarnych.

1 tacka boczniaków ( 250 g)
kilka pieczarek


Tniemy wszystko w paski i delikatnie solimy, po czym podduszamy na oleju. W tym czasie robimy wegański sos szałwiowy.

1 szklanka mleka sojowego
2 łyżki mąki kukurydzianej ( dałam pszenną)
szałwia suszona
sok z 1 cytryny

Mleko umieścić w rondlu, dodać sól i pieprz, wsypać mąkę i dobrze rozmieszać. Poddusić. Dodać szałwię i sok z cytryny, ewentualnie łyżkę musztardy.
Wlać do podsmażonych boczniaków, dusić 10 minut mieszając. Jeść z puree ziemniaczanym i sałatką ze świeżych warzyw z sosem czosnkowym.

ZUPA POROWO-ZIEMNIACZANA Z ROZMARYNEM

4 szkl. bulionu warzywnego
2 pory posiekane - białe i zielone części
2 cebule
3 ząbki czosnku
2 ziemniaki pokrojone w kostkę
2 łyżki rozmarynu
sól

W garnku rozgrzać olej, dodać pory, cebulę i sól, dusić 5 minut. Dodać pokrojony czosnek, smażyć 1 minutę. Dodać ziemniaki, bulion i przykryć, doprowadzić do wrzenia. Gotować 20 minut, zmiksować z rozmarynem i ponownie podgrzać.

9 komentarzy:

  1. Co racja to racja, zima jest kiepska, zimne listopady w szczególności. Człowiekowi ciężko się przestawić.
    Miałam w domu dynię, która leżała i leżała, czekała i czekała, a ja jakoś nie miałam serce jej pokroić na kawałki, ale ileż można czekać. Teraz mam lodówkę wypełnioną dynią i trzeba coś z tym zrobić tak, żeby sie przy okazji nie przejadło :).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja z zimnym listopadem walczę pełnym wokiem meksykańskiego chili (czerwona fasola, soja, troche tofu i tempeh, wszystko w piorunskim sosie) i garem zupy cebulowo-dyniowej. Sos szałwiowy brzmi niesamowicie, na pewno wypróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdy tylko zaczynają się pierwsze mrozy zamieniam się w kostkę lodu. Wtedy jadam głównie zupy, owsianki, a wszystko popijane hektolitrami herbaty. Czyli co gorące i mniej lub bardziej płynne nadaje się do żołądka ;) Obiad przygotowałaś taki ,że zjadłabym go z przyjemnością. Szczególnie ta pyszna zupka...

    OdpowiedzUsuń
  4. wczoraj wieczorem tez robilam zupe porowo-marchwiowa , ale zniknela tak szybko, ze nie zdazylam pstryknac nawet.

    w ogole - grzanki, suszona papryka i prazona cebulka to mega dobre posypki na zupy. polecam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zima jest straszna. Tak bym chciał mieszkać tam gdzie nie ma tej pory roku ;). Byłem niedawno chory, teraz już jest na szczęście coraz lepiej.
    Miałaś smaczne pomysły na przywitanie pierwszych naprawdę chłodnych dni. Spodobał mi się szczególnie gulasz z boczniaków.
    Ja bede coś pichcił dopiero w sobotę, zobaczymy co z tego wyjdzie ;).

    OdpowiedzUsuń
  6. Ciecierzycę mam w miarę tanio, 2,89 za puszkę w Lewiatanie, ale nie zawsze jest dostępna i możliwe, że akurat w moim lokalnym sklepie można to dostać, a w innych już nie. Trzeba by sprawdzić. Swego czasu była też w Kauflandzie za coś koło 2zł !!!, ale od paru miesięcy już się nie pojawia :(.
    Łyżeczkę tahini daję na puszkę ciecierzycy (240g bez zalewy), czyli to chyba nie tak mało? W sumie gdyby była tańsze pewnie dawałabym więcej :).
    Mmm hummusik pyszności!

    OdpowiedzUsuń
  7. ha! dzisiaj robie boczniaki z sosem szałwiowym! w tygoidniu pewnie będzie zupa porowa :) idealne przpeisy na jesień :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Witam,
    wydaje mi się jednak, że cała cytryna to za dużo - zrobiłem wszystko wg proporcji i wyszedł straszny kwasiur. Pół by wystarczyło i to zdecydowanie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...