niedziela, 27 września 2009

it's a long while from May to December but the days grow short when you reach September

Dziś wstałam przed szóstą rano. Niesamowicie wcześnie jak na niedzielę, ale kotka łomotała żaluzjami, więc stwierdziłam, że równie dobrze mogę wstać i zacząć dzień. Zjadłam dwie grzanki z wegańskim serem i wypiłam earl greya, patrząc jak rozjaśnia się niebo. O dziewiątej poszłam na ciuchy, ale nic nie znalazłam ( ale wyczaiłam sobie fleka, po którego wrócę, gdy spadną ceny). O jedenastej poszliśmy na spacer z kotem. Nie ma jeszcze trzynastej, a ja już jestem po obiedzie i mam za sobą kawał dnia.

Chcę dziś pokazać kilka rzeczy z ostatnich dni. pierwszym z nich jest staropolski obiad - kasza gryczana, a do tego sosik - pieczarki, marchew, cebula, kilka grzybów suszonych, ziele angielskie, pieprz, soł. Wszystko posypane obficie natką pietruszki.

Deser Valsoia waniliowy, mój ulubiony. Dwupak kosztuje 4.60 zł, więc nie najgorzej...

Nieco rozwalony tort - biszkopt waniliowy z kremem kawowym. Piekłam na podstawie receptury z Vegan Society, ale pozmieniałam składniki kremu, bo waniliowy biszkopt przełożony waniliowym kremem to nuda. Dodałam kawy i kakao, wyszło słodkie, ale wykwintne i smaczne. Jeszcze tylko dopracuję formę wizualną i będę piec takie torty na zamówienie:)

Obiad z dzisiaj - curry z ciecierzycą ( z kolendrą, kminem i kurkumą oraz sosem pomidorowym), makaron kolanka, miks sałat ( tak, tak, z Biedronki).

I niedzielny spacer po naszej dzielnicy.

7 komentarzy:

  1. U mnie Valsoje kosztują 6,99... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej:)
    A pamiętasz, jak obiecywałaś podać przepis na drożdżowe ciasto ze śliwkami? Tzn może być bez śliwek też, generalnie wegańska drożdżówka marzy mi się od dawna:)

    OdpowiedzUsuń
  3. A to jest podobny przepis jak na pączki:)
    Bierzemy z kilo mąki pszennej, 200 ml mleka sojowego podgrzewamy z cukrem, ale nie gotujemy ( ilość cukru zależy od tego, jak słodkie chcemy ciasto). Kostkę drożdży kruszymy do miski, do tego wlewamy kilka łyżek ciepłego mleka z cukrem, dosypujemy trochę mąki, mieszamy, odstawiamy na chwilę.
    Potem wlewamy podgrzany olej ( ze szklankę), wsypujemy po trochu mąki i wyrabiamy.
    Odstawiamy w misce na 30 minut.
    Śliwki drylujemy, kroimy, posypujemy mąką i odstawiamy.
    Po wyrośnięciu przelewamy ciasto do blachy ( wyjdzie sporo), wykładamy śliwki na wierzch, znowu na chwilę odstawiamy. pieczemy 40-50 minut.

    OdpowiedzUsuń
  4. hmmmm, biszkoptowy tort. a czy ja mogę o przepis prosić na to cudo?

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepis jest tutaj - to "vanilla sponge cake". Biszkopt piekłam według niego, do kremu oprócz wanilii dodałam łychę zaparzonej kawy i gorzkie kakao.

    http://www.vegansociety.com/food/recipes/cakes.php

    OdpowiedzUsuń
  6. dzieki wielkie, dolaczone do listy rzeczy do sprobowania

    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  7. A można wiedzieć gdzie kupilas ten Deser Valsoia waniliowy??

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...