niedziela, 23 sierpnia 2009

śniadanie mistrzów

W nagrodę po ciężkiej nocy - długo trwające, smaczne śniadanie przy czarnym stole, w cienistym pokoju, gdy za oknem upał. Miałam ochotę na smaki z południa Europy - kupiłam więc gołąbki greckie w liściach winorośli ( dolmadakia). Jadłam też bagietki posmarowane wegańskim serem wędzonym, oliwki, soczyste pomidory i pyszną smażoną paprykę.
Trudno było mi skończyć to śniadanie, a na obiad jadłam zestaw podobny - plus sałatka i gotowana kolba kukurydzy.

3 komentarze:

  1. a gdzie takie golabki mozna dostac?

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie w Piotrze i Pawle, no i w Grecji:) Są zawinięte w liście winogron, a w środku ryż, bakłażan i papryka. Wspaniałe, szkoda, że drogie, bo jadłabym codziennie...

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...