czwartek, 27 sierpnia 2009

cukinia nadziewana i kopytka z gulaszem boczniakowym

Dziś już trochę jesiennie. Pogoda nadal letnia, choć wieczorami czuje się chłód. Na naszym stole pojawiły się dania trochę bardziej sycące, z jesiennymi warzywami, które teraz są tanie i dojrzałe.

Często robię nadziewane papryki, ale cukinię piekłam pierwszy raz. Przepis jest prosty - kupujemy dwie wielkie cukinie, myjemy, dzielimy na połowy i przekrawamy wzdłuż, po czym wydrążamy w "łódeczki". To, co wydrążyliśmy siekamy, podsmażamy z cebulą, czosnkiem, ugotowanym ryżem, koperkiem, solą i sosem chili oraz kukurydzą. Napełniamy cukinie, posypujemy serem tavenyr, zapiekamy 30 minut.

Wczorajszy obiad to kopytka z gulaszem. Kopytka niestety z mrożonki, ale skład ok, kupione za 2,99 zł w polo markecie. Do gulaszu potrzebna jest tacka boczniaków, przyprawy, olej i sos słonecznikowy. Kroimy grzyby w paski, smażymy na oleju, zalewamy sosem słonecznikowym - który powstaje ze zblendowania kilku łyżek pesek słonecznika z wodą - dusimy całość z przyprawami do miękkości grzybów. Można by pewnie dorzucić jeszcze cebuli, ale nie zrobiłam tego.

Dziś na obiad będą sajgonki z nadzieniem z fasolki szparagowej i pędów bambusa, a papryki na ajwar już się pieką, więc cierpliwości, przepis już niedługo!

11 komentarzy:

  1. pysznie wygląda zwłaszcza ta cukinia...a z boczniakami zawsze mam jakiś problem,sama nie wiem ale coś mi w tych grzybach nie pasuje...

    OdpowiedzUsuń
  2. Wyglądają średnio, ale są smaczne. Wszystkie grzyby tak naprawdę mają w sobie coś obrzydliwego:)

    OdpowiedzUsuń
  3. jakoś u mnie w domu rzadko są grzyby, a szkoda bo na prawde je uwielbiam. Muszę poprosić rodziców żeby częściej gotowali :)

    Uwielbiam kopyka z grzybami :P trafiłaś mi w gust...

    OdpowiedzUsuń
  4. fajny pomysł, z tymi boczniakami i słonecznikiem, jeszcze tak nie robiłam, a bardzo by mi pasowało :) wypróbuję niebawem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. serem tavenyr -co to? pierwszy raz sie z tym spotkam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ser wegański na bazie soi, pochodzi z Czech. Taka imitacja żółtego wędzonego sera.

    OdpowiedzUsuń
  7. o!! A gdzie to mozna kupic? Wszystkie nabialo podobne produkty mile widziane w mojej kuchni :)

    OdpowiedzUsuń
  8. W Piotrze i Pawle i w sklepie internetowym www.evergreen.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. wymyśle, ale pewnie pyszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. cześć, zrobiłam ten gulasz boczniakowy, troche dokombinowałam :) u mnie z domowymi pampuchami, wyszło super, dzięki za inspirację!

    OdpowiedzUsuń
  11. cieszę się:) wykorzystałaś sos słonecznikowy?

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...