czwartek, 4 czerwca 2009

ciasta i fritatta

Czas na dwa ostatnio upieczone ciasta - moje ukochane czekoladowo-bananowe z orzechami włoskimi i pieczone po raz pierwszy cynamonowe coffee cake. Upieczenie dwóch ciast na raz dało wreszcie szansę na to, że nie znikną one w ciągu kilku godzin. Ale i tak zjadamy je raczej szybko, więc może następnym razem upiekę trzy?

Na prośbę Natalki zamieszczam drugi raz przepis na czekoladowe, bo poprzedni zaginął gdzieś w czeluściach archiwum.

WEGAŃSKIE CIASTO CZEKOLADOWO-BANANOWE

2 szklanki mąki
1 szklanka oleju
1/2 szklanki mleka sojowego
1 1/2 szklanki cukru
3 łyżeczki proszku do pieczenia
3 duże łychy kakao
tabliczka gorzkiej czekolady, połamanej na kawałki ręcznie
2 banany, im starsze i bardziej miękkie tym lepiej
garść posiekanych włoskich orzechów

Całość wymieszać ręcznie w dużej misce, rozgnieść banany dokładnie. Piec 40 minut na 200C. Jeśli się nie dopiecze, to dać mu jeszcze parę minut, ale nie piec godzinę, bo wyjdzie zwykły suchy "murzynek" - to ciasto ma być ciężkie i wilgotne, z rozpływającymi się drobinkami czekolady.

Plusem tego wypieku jest to, że zawsze wychodzi i każdemu smakuje. Kiedy nie wiem, co upiec na jakąś okazję lub dla niespodziewanych gości, piekę to ciasto i jeszcze nigdy mnie nie zawiodło. Ostatnio moja siostra zrobiła nim furrorę na wieczorze panieńskim koleżanki ( sama piekła, więc innym też wychodzi).



COFFEE CAKE Z KRUSZONKĄ

Po pierwsze i najważniejsze - coffee cake to nie jest ciasto kawowe. W przepisie nie znajdziecie grama kawy. To po prostu ciasto DO kawy, i stąd taka nazwa.
Jest dość smaczne, cynamonowe, ze słodką kruszonką, raczej niskie - ok. 1,5 cm wysokości, ale wlałam je do bardzo dużej okrągłej formy. W keksówce wyrosłoby wyższe.

1 i 3/4 szklanki mąki
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka kardamonu
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej
2 łyżeczki proszku
1/2 łyżeczki sody
1/2 szklanki brązowego cukru
1/2 szklanki oleju
1 szklanka soku jabłkowego
1/2 szklanki mleka migdałowego ( dałam sojowe o smaku truskawkowym, i niewiele to zmieniło)
1 łyżeczka zapachu waniliowego

Kruszonka : 1/4 szklanki mąki, 1/4 szklanki cukru, 1 łyżeczka cynamonu, 1 łyżka oleju - zmieszać i wyrobić ręcznie.

Robiąc ciasto, mieszamy suche składniki, oddzielnie mokre, mieszamy obie masy. Układamy kruszonkę na cieście i pieczemy całość 30 minut.



A na koniec przedstawiam fritattę, jedno z moich ulubionych dań z czasów przedwegańskich. Zweganizowanie tego przepisu nie było zbyt trudne - wywaliłam ser i śmietanę, poza tym postępowałam jak zawsze. Posunęłam się nawet do zrobienia wegańskiego sosu "serowego" ( to jest to jasne na potrawie), i jest to moje ostatnie odkrycie. Może nie smakuje dokładnie jak ser, ale jest smaczny.

FRITATTA

1 kg ziemniaków gotujemy w mundurkach i obieramy po ostygnięciu
podsmażamy jedną dużą cebulę i 30-40 dag pieczarek
dorzucamy ziemniaki ( pokrojone) i całość smażymy razem na oleju
posypujemy pieprzem ziołowym - to najważniejsza przyprawa tego dania, nie zwykły pieprz, a ziołowy nada mu specjalnego smaku i aromatu ( nie żałujemy pieprzu, nie jest tak ostry jak zwykły)
solimy porządnie
Dodajemy sosu "serowego" i przykrywamy danie na gazie. Chwilę podmsażamy, aż dolna warstwa ziemniaków się zrumieni

WEGAŃSKI SOS SEROWY

1/2 szklanki mąki
1/2 kostki drożdży
1 1/2 szklanki wody
2 łyżki margaryny
1 łyżka musztardy
sól czosnkowa ( dałam czosnek granulowany)
odrobina curry i ostrej papryki

Zmieszać mąkę i drożdże na ogniu. Dolać wody, by utworzyła się pasta. Dokładnie rozetrzeć grudki, podgrzewając. Zdjąć z ognia, wmieszać margarynę. Po jej rozpuszczeniu dodać musztardę, sól i przyprawy.


Potrawa może niezbyt apeluje do oka, ale zapewniam, że jest przepyszna.

Przy okazji - jutro występuję w pokazie kulinarnym Vegan Cooking Show, organizowanym z okazji Tygodnia Weganizmu. Moja dwuosobowa drużyna będzie smażyć samosy z jabłkami i figami. Mam nadzieję, że się udadzą! Nie liczę na wygraną, ale na dobrą zabawę, dużo dobrego żarcia i trochę zdjęć.

4 komentarze:

  1. Na ciasta nie ma rady, jak jest przepyszne to ma prawo szybko znikać:). Pokażesz kiedyś na blogu jak robi się te samosy? Prawde mówiąc nie wiem co to jest.

    michu

    OdpowiedzUsuń
  2. Samosy to takie indyjskie pierogi, tyle że smażone w głębokim tłuszczu na złoto. Nadzienia mogą mieć różne, najbardziej typowe to z ziemniakami, groszkiem i kalafiorem, doprawione oczywiście po hindusku ( kmin rzymski, kolendra, imbir itp.). Ale wczoraj smażyliśmy akurat na słodko, z jabłkami, bo szybsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aha, dzięki.

    michu

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny sos, zwłaszcza do spaghetti ze szpinakiem :) Ja daję tylko dużo słodkiej papryki, bo ona łagodzi smak musztardy i drożdży. :D

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...