sobota, 27 czerwca 2009

bułeczki cynamonowe i calzone

Czerwiec zawiódł mnie absolutnie, jest zimno jak na tę porę roku, a poza tym znowu mam katar - przeziębiłam się podczas nocnej sprzedaży ciasta. Trzeba się trzymać i nie dać się rozłożyć chorobie, bo okazuje się, że w piątek jedziemy znów do Niemiec.

Co robię? Siedzę trochę w domu, chodzę po sklepach z używanymi ubraniami, gotuję, piekę, czytam. Kupiłam i przeczytałam "Wegańską boginię" i mam na jej temat sporo uwag, niepochlebnych zresztą - głównie tyczą się one wstępu polskiego wydawcy. Ale o tym już nie dziś...

A oto moje "ciekawostki minionych dni"( ciekawe, czy ktoś wie, skąd ten cytat), czyli ostatnie dzieła kulinarne.

BUŁECZKI CYNAMONOWE

Jako młode dziewczę byłam fanką twórczości Małgorzaty Musierowicz. Dziś również czytuję jej książki, ale poddaję je feministycznej krytyce, a za osobą samej autorki nie przepadam, bo promuje wzorce i rozwiązania raczej mi obce. Rzadko zaglądam na jej stronę internetową, bo księga gości ocieka tam lukrem. No, ale...czasem zdarza mi się tam zabłądzić, i wśród peanów czytelników na cześć autorki znaleźć np. jakiś przepis kulinarny.
Tak więc babeczki cynamonowe według przepisu mojej ex-ulubionej autorki zostały upieczone.

W 3 łyżkach ciepłej wody rozpuścić dwie łyżki cukru i wsypać paczuszkę suszonych drożdży ( 7g). Zostawić na 10 minut.
Dodać 200 g mąki, 90 g miękkiej margaryny pokrojonej w kostkę, 1/4 łyżeczki soli i 1 łyżeczkę cynamonu. Wymieszać i uformować 8 jednakowych bułeczek. Zostawić do wyrośnięcia, po czym posmarować olejem i posypać cukrem i cynamonem.
Piec 30 minut na 200C. Podawać na ciepło, z konfiturami.
( Oryginalny przepis zawierał dwa jajka, których nie dodałam).


I wczorajszy obiad, jeden z lepszych, jakie mi się ostatnio udały - calzone według przepisu Cateringu Avocado ( świetni ludzie, zaangażowani w walkę o prawa zwierząt, i wspaniałe przepisy), znalezionego w czerwcowym numerze gazety "Vege".

CALZONE

Ciasto : 400 g mąki pszennej, szklanka ciepłej wody, łyżka oleju, pół kostki drożdży, 2 łyżki cukru, 1 łyżeczka soli.

Rozdrobnić drożdże, dodać cukier, zalać ciepłą wodą, wybełtać. Wsypać mąkę, olej i sól. Wyrobić ciasto jak na pizzę ( jeśli trzeba dodać wody, u mnie było trzeba). Ciasto ma nie kleić się do rąk, jeśli się klei - dosypać mąki. Przykryć i odstawić w ciepłe miejsce na 30 minut.
Po tym czasie podzielić je na kule - z tej porcji wychodzi 5-6 kulek. Każdą rozwałkować na placek.

I teraz nadzienie : koncentrat pomi połączyć z bazylią suszoną i łychą oliwy. Uzyskanym sosem smarować rozłożone placki.

Nadziewać je warzywami : według przepisu są to 2 pokrojone cebule, 20 dag pokrojonych pieczarek, pół puszki kukurydzy, opakowanie zielonych oliwek. SUROWE warzywa kładziemy na placuszkach i sklejamy jak pieróg.
Przed włożeniem do pieca wierzchy smarujemy olejem.
Pieczemy 20 minut na 180C.

Są przepyszne! Zrobiłam do nich raitę - sos jogurtowy charakterystyczny dla kuchni indyjskiej. Kubek sojowego jogurtu naturalnego Joya zmieszałam z pokrojonym drobno zielonym ogórkiem, doprawiłam solą, pieprzem i kolendrą. Naprawdę świetny smak.
Calzone są smaczne również na zimno, nie rozpadają się, można je więc wziąć np. na piknik czy podróż.

Acha, te pierogi są naprawdę duże - ten, który tu widzicie zajmuje cały duży talerz.

9 komentarzy:

  1. letnie przeziebienie to straszne zlo! mnie tez dopadlo ale juz powoli mija, czego Tobie tez zycze, zeby nastapilo jak najszybciej!!!!
    \jogyrt naturalny Joya udalo mi kupic dopiero w Almie (w Pipie znowu brak!) w Poznaniu i wow! pysznosci!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. fakt, jogurt naturalny rządzi! na początku przeszkadzał mi trochę fasolowy smak, ale kwaśność robi swoje, no i to że nie jest słodki sprawia, że jest świetną bazą do różnych sosów, można też pewnie zrobić z niego "kwaśną śmietanę":)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe, widzę, że wstęp Ci się równie "spodobał" co mi. Też masz poczucie, że ta książka jest lekko zbędna?

    OdpowiedzUsuń
  4. Trochę chybiony jest w ogóle pomysł zachwalania weganizmu jako diety przede wszystkim odchudzającej - o inne aspekty w niej głównie chodzi.
    Trzeba przyznać autorkom, że robią, co mogą, by przybliżyć problematykę praw zwierząt i ich traktowania. Nie bardzo podoba mi się styl, w jakim jest napisana, ale przeczytałam ją z uwagą.
    Wstęp jest tragiczny, zastanawiam się czy nie napisać do wydawnictwa z pretensjami:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Pisz, ja też o tym myślałam, im wiecej osob im to wytknie tym lepiej, strach pomyslec jakie by byly wstępy do Veganomiconu i Vegan Cupckaes take over the world...

    OdpowiedzUsuń
  6. hej hej :) właśnie się przymierzam do ulepienia tego cuda [calzone]..ale zastanawia mnie jedno: żadnych przypraw? [oprócz sosu] proszę pomóż bo próbuję przekonać mojego małża do kuchni roślinnej i zależy mi żeby wyszło pysznie, a nie ukrywam- kucharka ze mnie słaba.. z góry dzięki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncentrat pomidorowy zawiera już sól. W przepisie jest też bazylia.
      Będzie smaczne, zobaczycie :)

      Usuń
  7. I to zdziwienie, że jak to, zrobiłaś ciasto drozdżowe bez ŻÓŁTEK i MLEKA ? Tak zrobiłam i wyszło pyszne :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na vegan-muffin.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I to zdziwienie, że jak to, zrobiłaś ciasto drozdżowe bez ŻÓŁTEK i MLEKA ? Tak zrobiłam i wyszło pyszne :) Pozdrawiam i zapraszam do mnie na vegan-muffin.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...