niedziela, 5 kwietnia 2009

pizza wegańska


A oto obiecana pizza. Przepis zaczerpnęłam z bloga ( niestety już nieistniejącego, a szkoda, bo był zabawny i inspirujący) http://wegusiowe-przysmaki.blogspot.com/ Dawno już chciałam zrobić samodzielnie ciasto do pizzy, nawet kilkakrotnie próbowałam, ale zawsze coś się nie udawało. A z tym przepisem poszło świetnie, wyrosło to, co miało wyrosnąć, pizza jest chrupka i smakowita.

Ciasto : 2 szklanki mąki, grudka drożdży ( głowiłam się, co miała na myśli autorka pisząc "grudka", wzięłam w końcu pół kostki zwykłych drożdży i było ok), 1/2 szklanki letniej wody ( nie gorącej, bo zabijecie drożdże!), szczypta soli, łyżka cukru, 2 łyżki oliwy.

Z wody, cukru i drożdży zrobić zaczyn ( czyli dokładnie wszystko zmieszać, rozcierając drożdże), zostawić na 10 minut. Mąkę zmieszać z solą, wlać do nich zaczyn i oliwę. Wyrobić ręcznie i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia ( moja miska stała na stole w słońcu prawie godzinę, aż kula urosła).

Rozciągnąć ciasto na blasze ( na papierze do pieczenia), posmarować koncentratem i rozłożyć dodatki. U mnie były to :
- pieczarki surowe
- czerwona papryka
- zielone oliwki
- salami sojowe
- oregano i bazylia, którymi hojnie całość posypałam

W ramach sera rozważałam dodanie startego tofu, ale stwierdziłam, że ma inny smak i i tak się nie stopi, więc nie dodałam go ostatecznie. Tutaj bardziej sprawdziłby się ser wegański typu Cheezly - postaram się niedługo przywieźć go z Berlina.

Piec ok. 30 minut, aż ciasto lekko się zrumieni, ale nie będzie zbyt twarde - trzeba sprawdzać w trakcie pieczenia.

( To na zdjęciu to pół pizzy, więc nie wychodzi jakaś strasznie wielka z tej porcji ciasta. Jeśli chcecie nakarmić kilka osób, zróbcie z podwójnej ilości składników).

11 komentarzy:

  1. Uwielbiam pizze. Przymierzam się od jakiegoś czasu do zrobienia bez sera, ale wciąż robię z nim, chociaż już w mniejszej ilości.
    Od roku jestem na diecie lakto-owo-wege. Podobnie jak ty moją pasją jest gotowanie, myślałem też o założeniu bloga, ale na razie nic z tego nie wynikło.

    Pozdrawiam i życze wielu lat blogowania:).

    Michu

    OdpowiedzUsuń
  2. zwykłą pszenną, czasem robię też z razowej lub żytniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli chodzi o bazylię i oregano to tak dla ścisłości pojęcia "wegańska" polecałbym użyć przypraw, które nie mają lub mogą zawierać mleko, jaja, itp. No i bez cukru ciasto też się uda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bazylię i oregano mozna sadzić w doniczkach, a skąd pomysł, że "sklepowe" mogą zwierać mleko? Opis " może zawierać" + lista składników pojawia się na każdym pakowanym produkcie, mimo że tych składników nie zawiera - w ten sposób firmy zabezpieczają się przed pozwami osób mających alergię na dany składnik, a mogący potencjalnie dostać się na linię produkcyjną, jeśli w zakładzie robi się produkty z alergenami ( mleko, jaja, ale także seler, sezam, wszelkie orzechy). "Może zawierać" nie oznacza "może zawiera, a może nie, ta paczka zawiera, a tamta nie", tylko informuje nas taki napis, że w zakładzie na innej linii produkcyjnej mogą być używane te alergeny.
      Znam tylko jedną osobę, która nie kupuje produktów ze śladowymi, a z pomysłem niekupowania suszonych przypraw, bo mogą zwierać mleko się nie spotkałam. Ale nie piszę tego z pogardą, być może o czymś nie wiem, więc napisz i uświadom mnie.

      Usuń
  4. Z pewnością wykorzystam przepis na ciasto do pizzy. A wiesz, że w internecie znalazłam przepis na wegański "ser" (a raczej coś seropodobnego, ale podobno pysznego) ? ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. a co zamiast keczupu ?

    OdpowiedzUsuń
  6. Można zrobić ostry sos pomidorowy z pomidorów z puszki albo z sambalu, można polać majonezem sojowym domowej roboty, różnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Już się piecze, akurat wyjdzie jak sie zacznie mecz :) Nie chce mi sie robic sosu, posypie obficie zieleniną i poleje olejem :D Dzięki za przepis ! Pozdrawiam. PS. Juz sie nie moge doczekac wyprobowac innych Twoich przepisow. A tak w ogole to nastepnym razem sprobuje zrobic ciasto na mace razowej mieszanej z przenna.

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...