niedziela, 5 kwietnia 2009

moje wegańskie śniadanko 6


W sumie nic specjalnie inspirującego - oto wczorajsze sobotnie śniadanko, jedzone w upale przy naszym czarnym stole. Jedno z nielicznych wspólnych śniadań, bo zazwyczaj z powodu różnych godzin wstawania jadamy oddzielnie ( nad czym ubolewam, ale niewiele da się chyba zrobić).

Oto, co jedliśmy :
-przepyszne musli apple organic z mlekiem sojowym ( alpro naturalne, ale słodzone, więc musli okazało się przesłodkie)
-kanapki na bułeczkach z pestkami dyni : po jednej z pindżurem, liściem sałaty i pomidorem, i po jednej z masłem orzechowym i dżemem z czarnej porzeczki.
-do picia zwykła Inka ( tym razem nie "świąteczna") bez mleka

To było naprawdę wspaniałe śniadanie, lubię mieć rano wybór i zjeść coś więcej, niż szybką kanapkę z pasztetem sojowym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...