poniedziałek, 20 kwietnia 2009

krówka-orzechówka i klopsiki owsiane oraz inne cuda

Dziś będzie o menu wyjazdowym, które przygotowałam w pudełkach dla D. na daleką podróż. Podobno okazało się niezłe, więc zamieszczam.

Po pierwsze, udało mi się zrobić wegańskie krówki, i to takie że najsmaczniejsze ze sklepu się chowają. Muszę trochę popracować nad konsystencją, bo moje dopiero po całej nocy spędzonej w lodówce dały się jakoś kroić, ale w smaku są boskie.

KRÓWKI-ORZECHÓWKI ( znalezione jako "Peanut Butter Fugde" na blogu http://bjorkedoff.blogspot.com/ )

2 filiżanki cukru
1 filiżanka mleka sojowego
1/4 łyżeczki soli
2 duże łyżki margaryny
2 łyżeczki wanilii ( nie miałam ekstraktu, wsypałam więc mały cukier waniliowy)
3/4 szklanki masła orzechowego

Zagotować mleko, cukier i sól, stale mieszając przez 10 minut. Dodać margarynę, poczekać aż się rozpuści, gotować aż osiągnie "soft ball stage" ( to właśnie było dla mnie zagadką, choć dobrze znam angielski. Nijak żadna kula, nawet miękka nie chciała mi się uformować, więc gotowałam po prostu ok. 20 minut do zgęstnienia masy. Chyba że z tym "soft ball" chodzi o tzw. efekt kropelki masy na spodeczku porcelanowym, który w naszej kuchni również się stosuje. Ale nie posiadam - co za nieszczęście doprawdy - porcelanowych spodeczków, żeby się w to bawić).
Należy użyć dużego garnka, bo masa pieni się i przelewa. Zdjąc z ognia, wmieszać masło orzechowe z wanilią. Wyłożyć do natłuszczonej formy lub szklanego spodka, zostawić na kilka godzin w zimnym miejscu.
Krówki są pyszne, z kruchym wierzchem, ale wewnątrz ciągnące, nie dają jednak efektu "wyrywacza plomb". Masło orzechowe nadaje wyszukanego smaku, którego próżno szukać w sklepowych wyrobach.


Drugi wyrób na podróż to kotleciki owsiane, ściągnięte z bloga http://ciekawesniadanie.blogspot.com/

KOTLECIKI OWSIANE

1/2 szklanki płatków owsianych
1/3 szklanki granulatu sojowego
puree ziemniaczane w proszku Knorr ( to chciałabym czymś zastąpić, choć dobrze wiąże masę, ale nie odpowiada mi ani ta firma, ani długość składu - choć niby jest wegańskie...)
sos imbirowy lub chili, przyprawy, sól, pieprz ( to już sprawa indywidualna)

Zagotować 3 szklanki wody, wsypać granulat, doprawić sosem. Gotować 1 minutę. Dodać płatki i rozgotować na papkę ( jak nie są błyskawiczne, to trochę to trwa, trzeba mieszać, bo przywiera). Dosypać puree w takiej ilości, by wchłonęło płyn ( to kilka łyżek - czym to można zastąpić, chyba mąką ziemniaczaną lub skrobią?). Zostawić na 10 minut.
Lepić kotleciki wielkości orzecha włoskiego i smażyć na złoto na oleju.
Robię je kolejny raz i zawsze trochę różnią się smakiem - ta partia została ochrzczona przez jedzących jako "falafle", choć ciecierzycy tam przecież zero. Sos imbirowy spowodował, że były naprawdę ostre, trzeba było zagryzać je pieczywem.


Na koniec przedstawiam wegańską chałwę Koska, dostępną w Polsce w niektórych sklepach. Trafiłam na dwa smaki - waniliowy i kakaowy, ten drugi chyba lepszy. Kupując chałwy trzeba uważać, bo te tańsze po 1-2 zł często zawierają białko jajka lub mydlnicę lekarską jako spieniacz.

Pochwalę się jeszcze, że udało mi się zrobić warstwową latte z mlekiem sojowym, i to domowym sposobem, nie posiadając ekspresu do kawy, a jedynie blender. Cieszę się bardzo, bo wyszukane kawy są tym, czego mi bardzow diecie wegańskiej brakowało. Szkoda tylko, że w Polsce w żadnej kawiarni i tak nie będę mogła ich zamówić. Ale - umiem już robić je w domu! No i za dwa tygodnie wyjazd do Berlina, gdzie mam zamiar odwiedzić Vegan Cafe.

8 komentarzy:

  1. Puree ziemniaczane w proszku Knorr można zastąpić puree ziemniaczanym w proszku z Lidla :P Z mąką nie wyjdą takie dobre. W sklepie ze zdrową żywnością możesz też kupić za jak zwykle horrendalną cenę "płatki ziemniaczne bio" składające się w 100% z suszonych ziemniaków - i to jest to samo.

    A za przepis na krówki jesteś moją nową miłością. Mimo że teoretycznie go mam w książce jako polewę, nigdy nie wpadłam na to, żeby zrobić cukierki :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach, jak się cieszę, miło być czyjąś miłością:) Zrób krówki i mam nadzieję, że wyjdą ci pyszne.
    Lubię Lidla, mam do niego daleko, ale zerknę i poszukam tego puree, bo po co wspierać Knorra.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. a co jest nie weganskiego w mydlnicy lekarskiej ?
    Pytam bo szczerze powiedziawszy nie sadzilam ze mozy byc ona nie dla nas wegan :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie też mnie to zaciekawiło :).

    OdpowiedzUsuń
  5. A czy mozna uzyc margaryny wegańskiej takiej do smarowania ? ::)

    Weganka22

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A i czy filiżanka np cukru a szklanka masla orzechowego w tym przepisie to tyle samo ? czy filizanka a szklanka sie jakos objetosciowo roznia czy mozna traktowac to jako to samo ?:P:P

      Usuń
    2. Przepis jest tłumaczony z angielskiego, a tam jako miara występuje "cup", czyli filiżanka. W polskiej kuchni natomiast mierzy się na szklanki. Trzeba to jakoś wypośrodkować - myślę, że szklanka taka zwykła przezroczysta będzie ok, tak samo jak duralex - natomiast kubek to już za dużo, bo kubiki mają i po 350g...

      Usuń
    3. A myslisz ,ze jak wezme naprzklad
      2 szklanki cukru oraz 3/4 szklanki masla orzechowego to moge korzystac z tej samej ze tak napisze miary ?
      chodzi mi o to czy jak zabiore taka sama szklanke do cukru to czy moge uzyc tej samej szklanki do malsa orzechoweho ?
      ale z to skompplikowane :P a i probowalas robic z marharyna typu alsan czy taka do smarowania ?:P

      Usuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...