piątek, 3 kwietnia 2009

herbata


A to mój wczorajszy nabytek ze sklepu ze zdrową żywnością. Wybrałam się tam na piechotę, choć to daleko. Ale spacer był sympatyczny, było ciepło i przytachałam torbę ekologicznych specjałów, między innymi mój ulubiony chleb orkiszowy i tę herbatę.

Jest to ajurwedyjska, organiczna herbata Women's Tea. Opis na pudełku informuje, iż :

...the more a woman is relaxed, the easier it is for her to come into contact with her inner-self

A ja lubię się relaksować i lubię też wszystkie specjalne spotkania, potrawy i rytuały "tylko dla kobiet". Natomiast na ochotnika wyłączyłabym się z przymusu golenia niemalże całego ciała i używania ton kosmetyków ( staram się ich prawie nie używać, a 0o ekologicznych, które kupuję może tu kiedyś napiszę, choć to blog o jedzeniu).

Wracając do herbaty, to jej skład : imbir, cynamon, skórka pomarańczowa, koper, rumianek, mniszek lekarski, słód jęczmienny, czarny pieprz, ekstrakt z pomarańczy, owoc jałowca, lukrecja, kardamon, goździki, korzeń dzięgiela.

W zapachu jest bardzo hinduska, ale w ziołowym sensie, nie kadzidlanym. W smaku zaskakująco ostra, brak mi spodziewanej słodyczy - jest raczej korzenna. Smakuje świetnie, ale trzeba lubić zioła.
Zauważyłam też "Men's Tea". Może kupię D. od zająca na wielkanoc...

1 komentarz:

  1. a dlaczego nie ma u Ciebie przepisu na moja kawe z mlekiem kokosowym w proszku:)

    OdpowiedzUsuń

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...