niedziela, 29 marca 2009

moje wegańskie śniadanko 3


A oto dzisiejsze śniadanie. Z powodu zamiany czasu spałam dziwnie, urywanie i krótko, nadrobiłam dopiero rano. Wstałam o 10.30 nowego czasu i właśnie się posilam. A że za oknem słońce, to nie mam ochoty na nic ciężkiego.

A więc : moje ulubione czekoladowe ciasto wegańskie ( podam na nie przepis już niedługo), jedna mandarynka w cząstkach, galaretka na agarze z wiśniami z mrożonki ( pyszna, choć bardzo słodka) i kubek kawy Inki, tym razem bez mleka.
Zapas sławnego Happy Soya, które było w promocji w Biedronce, starczył mi na niecały tydzień, a kupiłam sześć kartonów! Stanowczo mleka sojowego idzie za dużo w tym domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Kochane i kochani, bardzo proszę o podpisywanie się imieniem lub ksywą pod komentarzami. Jest ich sporo, i czułabym się lepiej wiedząc, kto pisze oraz czy kolejny/a "anonimowy" to wciąż ta sama osoba, czy może już inna. Dziękuję:)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...