Zakładając w marcu bloga nie sądziłam, że będę miała tyle do powiedzenia i pokazania, i że blog tak się rozrośnie. Na razie mogę powiedzieć, że idea wegańskiego dziennika podoba mi się coraz bardziej, co więcej, myślę, że tego typu blogi są potrzebne, bo stron po polsku na takie tematy jest jak na lekarstwo.
Obiecuję, że będę nadal gotować, bo to jedna z największych pasji mojego życia, i nadal będę o tym pisać.
Dziś, zamiast typowych przepisów, chciałabym przybliżyć trochę wegańską tematykę wszystkim wahającym się i nieprzekonanym.
1.
Co to weganizm?Dla mnie to postawa przede wszystkim etyczna. Uważam, że to jedyna dieta, która eliminuje do minimum krzywdzenie zwierząt i łamanie ich praw. Odrzucenie mięsa to już dużo, ale to pierwszy krok. Produkcja jajek czy mleka i śmietany również prowadzi do okaleczania i śmierci tysięcy zwierząt.
Wybór był prosty - żeby być w zgodzie ze sobą i poglądami, które wyznaję i głoszę musiałam zostać weganką.
2.
Co jedzą, a czego nie jedzą weganie?Opowieści o tym, jak to "jemy tylko trawę i korzonki" można między bajki włożyć. Dieta wegańska jest urozmaicona, smaczna i zdrowa, co więcej zmusza do kreatywności i używania wyobraźni. Nagle otwiera się przed nami świat mnóstwa nowych smaków warzyw, owoców, orzechów, które możemy poznać i kulinarnie wykorzystać.
Weganie jedzą warzywa, owoce, jadalne kwiaty, orzechy, pestki, kasze, ryże, ziarna, oleje, wyroby mączne i wszelkie przetwory warzywne, do których powstania nie użyto substancji pochodzenia zwierzęcego.
Nie jedzą : mięsa, ryb, mleka i wszystkiego, co zawiera laktozę, serów, żelatyny, jajek, miodu pszczelego. Nie używają wyrobów skórzanych ( tak, nie noszę nic ze skóry i nie jest to trudne), wełny, jedwabiu, wosku, kosmetyków i lekarstw testowanych na zwierzętach.
3.
Czy weganizm nie jest szkodliwy?Krążą różne mrożące krew w żyłach historie dotyczące naszej diety. Prawda jest taka, że wystarczy jeść urozmaicone posiłki w jej ramach i suplementować witaminę B12, i wszystko jest w porządku. Weganizm jest zdrowszy, prostszy i bardziej naturalny od innych diet, wegańskie posiłki zawierają mniej tłuszczu i sztucznych składników, a więcej witamin i cennych enzymów oraz błonnika.
Dobre działanie weganizmu obserwuję na swoim własnym przykładzie. Jestem chora na wirusowe zapalenie wątroby i mój wirus jest aktywny. Bycie na "zwykłej" wegetariańskiej diecie utrzymywało wyniki moich badań na średnim poziomie. Weganizm sprawił, że są one takie, jak u zdrowego człowieka. Po prostu wyeliminowałam z diety wszystko, co szkodliwe, zanieczyszczone. Schudłam przy tym kilka kilogramów bez żadnego wysiłku ( a miałam z czego chudnąć).
A teraz część rozrywkowa!
Pokażę wam moje nowe zakupy, na które czekałam od kilku dni.

Z evergreena : mieszanka na seitan, sól czarna, sojaneza, skrobia kukurydziana, sałatka a la tuńczyk, krem do twarzy Himalaya i wafle bezglutenowe Cell Hope.

Dwa sery Cheezly - wegańska mozarella i wegański "czerwony ser dojrzewający", czekolada na mleku sojowym, bita śmietana Soyatto i warzywna karma dla kota ( na razie wzgardził).

A oto moje książki kucharskie, mam dla nich specjalną półkę. Wegańskich po polsku właściwie nie ma, wszystkiego prawie szukam w necie. Jeśli chodzi o wegetariańskie, sytuacja na rynku się poprawia.


I to, z czego korzystam najczęściej - zwykły zeszyt z hello kitty, a w środku strony pełne wegańskich przepisów, spisanych przeze mnie z netu i zasłyszanych od znajomych. Nie wiem, co bym zrobiła, gdybym go zgubiła...
Dziękuję za osiem wspólnych miesięcy i czytajcie dalej:)